No, w domu ogloszone o naszych zaślubinach 7 listopada, wiec juz nie ma odwrotu...:)takze wpisac do kalendarzykow date i szykowac kondyche do tancow i pijanstwa
co tam u was dziewuszki?? asia slyszalam ze na bukowskiej ostatnio balowaliscie, fajno ze udalo wam sie styknac, ja ostanio( tu do kasi info ze z asienką i michalina na pifko sie wybralysmy) z michasia do 4 siedzialysmy, oczywiscie zwiozlam sie niesamowicie, ale na sczescie mateuszek byl tak wspanialy i po mnie przyjechal, swoja droga bidulka z niego ze musi takie zwloki zwozic na chate;) ale takie life:) ze mna:)
a kasienko, co u cie?? brakuje mi info od ciebie, koniecznie znajdz chwilke i skrobnij choc 2 zdania, bardzom ciekaw co u cie....pewno zapracowana jestes wiec rozumiem ze ciezko przed kompem jeszcze siedziec, ale czekam z niecierpliwoscia na wiesci
buuuuuuuuuuuuuuziaki
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
No to wreszcie będzie można sprawę z Natalką obgadać...:)Zacieram rączki!jak się w pracy człek nudzi to takie tematy są idealne..bo na pewno inni się włączą(prawie same baby w biurze)..wiecie, ogólne wzruszenie bielą, kwiaty, weselicho, zaproszenia i wzdychanie do pamiętnego "TAK"..ehh, ślub-żyć nie umierać:)
OdpowiedzUsuńA co do naszego spotkania,(tu info dla Lewuniaka:przyłączył się do nas Maciej Skarbol-tak, ten sam odludek)Maciej odprowadził mnie do domu - no fakt,ode mnie nie ma już daleko..i wyznał, że zawsze byłam jego ulubioną koleżanką;)Ahhh, ta kobieca próżność-nawet miło mi się zrobiło, a i tak wiem, że trza to co najmniej na 5 podzielić..
No i jeszcze powracając do ślubu-za każdym razem jak przejeżdżam przez Głogowską napalam się na wspólne z Paulinką przymierzanie (wiecie-to ślubna ulica)!choć w Pauli życiu tyle znaczacych kobiet..i tak ze wszystkimi wędrować..
Oki,wracam do pracy nad projektem!
A Lewuniak to rzeczywiście mógłby się odezwać!
Jej...z jednej strony przygotowywałaś nas Paulinko do tego już od jakiegoś czasu ;) Ale jakoś trudno uwierzyć, że to teraz,zaraz!!!No ale cieszę niezmiernie:))))))))))))))))))))))))))
OdpowiedzUsuńTylko trochę zazdroszczę Asiakowi;)Też bym po sklepach z sukienkami pobiegała i podoradzała ciut:) A na samą myśl o wieczorze panieńskim aż mi się łezka ze wzruszenia kręci w oku...
No ale czytam zresztą, że panienki już teraz imprezują niczego sobie;) Cieszę się nawet w sumie, że Paulinka upija się też czasami jak mnie nie ma;) Bo bałam się, że tylko po wyjsciu ze mną "na 1 piwko" Mateusz musi targać "żonę" do domu;) A jeśli chodzi o Macieja to jestem zaskoczona... myślałam, że to ja byłam jego ulubioną koleżanką;) ... no tak mnie najbardziej lubił męczyć;)