środa, 13 maja 2009

Na gorącym uczynku;)

Ha,ha! Mam cynka, że Paulinka tu zajrzała;) W smsku napisałaś mi, że trzymasz kciuki w piątek...niezły ze mnie Scherlock, co? Bo Lewuniak daleko i trza mu rozjaśnić co i jak. Moja kumpelka z pracy, główny PR-owiec Fundacji Malta nagle straciła swą "prawą rękę", czyli chłopaczka, który podobnie jak ja, od miesiąca wspierał ją w tym najgorętszym przedfestiwalowym okresie. Wchodzę do biura a tu Julka z chusteczką i pociąga nosem: "Kurwa, takiego numeru to jeszcze nikt mi nie wyciął!" Na miesiąc przed Festiwalem gość jej rzekł Sorry Winnetu, ale się nie wyrabiam..i odszedł. No i trza było kogoś nowego załatwić...no to nie musiałam się długo zastanawiać, chwyciłam za telefon i do Natalki:) No i się udało! Też się strasznie cieszę! Sobie pomyślałam... nie no kurcze taka sytuacja nie zdarza się co dzień, że możesz znajomka do fajnej pracy polecić... Dziewczyny stwierdziły, że w takim miejscu nigdy nikogo nie przyjmują z ogłoszenia, zawsze z polecenia! No i teraz już jasne dlaczego Natalka tak się boryka z pracą, bo w ogłoszeniach takich prac po prostu nie ma!

Właśnie napisałam do mojego Doktorka, z prośbą o przełożenie egzamu na tydzień następny...to jest nie do przerobienia w 3 dni...więc chyba możecie jeszcze weekendowo odprężyć paluszki..o ile się zgodzi, jeszcze nie mówię "hop", żeby nie było!

Podobno genialny film: "Walc z Baszirem" - pierwsza nominowana do Oscara w kategorii długometrażowy film zagraniczny animacja!!! Sama chcę się na niego wybrać! Wspomnienia z wojny izraelsko-libańskiej z lat 80-tych. Reżyser sam w niej uczestniczył będąc młodym chłopakiem. W Izraelu wszyscy (kobiety i mężczyzni) muszą odbyć raz w roku szkolenia wojskowe. Reżyser by tego uniknąć wybrał się do psychiatry by stwierdzono u niego traumę powojenną. Okazało się, że jego mechanizmy obronne całkowicie wymazały to zdarzenie z pamięci, to go zainispirowało by zrobić ten film.

No i jeszcze mała niespodzianka kulturalna, Vera Lutter, fotografka, robi zdjęcia wielką na kilka metrów kamerą obscurą. Wyobrażacie sobie jak to musi dziwacznie wyglądać jak ona idzie zrobić zdjęcie?link:

http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://www.bombsite.com/images/attachments/0001/7523/lutter02_body.jpg&imgrefurl=http://www.bombsite.com/issues/85/articles/2584&usg=__AwGMm6NerZIOXrb2lqgRCFaMGd0=&h=896&w=548&sz=183&hl=pl&start=2&um=1&tbnid=fZXDYG_M8hIiKM:&tbnh=146&tbnw=89&prev=/images%3Fq%3Dvera%2Blutter%26hl%3Dpl%26lr%3Dlang_pl%26client%3Dfirefox-a%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26sa%3DN%26um%3D1

Ekstra, wyglądają jakby zrobione w XIX wieku! Same fotografie też są tak dużych rozmiarów.

Dosyć wrażeń, wracam do Orzeszkowej;)
Napiszcie co u Was!!!Bardzom ciekawa, a odprężenia mi trza!

1 komentarz:

  1. Ojoj, cieszę się niezmiernie, że Pińczul mój tak się spełnia zawodowo:) No i że jeszcze pomaga się spełniać zawodowo innym ;) Nie masz może jakichś kontaktów pod Londynem;)? To chyba lektura Orzeszkowej uczyniła z Ciebie takiego społecznika? Żartuję oczywiście- społecznikiem jestes od zawsze;)

    Paulinka, mam nadzieję, zagląda na bloga.Sama ją gorąco do tego namawiałam kusząc wpisem jakim... tylko,że ostatnio padam po pracy jak kawka i na prysznic wieczorny tylko udaje mi się wstać by znów wskoczyć do łóżeczka;) Choć wczoraj udało mi sie dobudzić na Wojewódzkiego...rzeczywiście dawno nie miał, nawet on!, takiego rozgardiaszu;)Żeśmy sie pośmiali;)
    A o filmiku czytałam :) Czeka już nawet u mnie do obejrzenia:)
    Kciuki trzymam za panienki cały czas niezależnie od egzaminów nawet:)

    OdpowiedzUsuń