niedziela, 17 maja 2009

weekndowa cisza na morzu

Ej baby!Nie bawimy sie w grę: "Cisza na morzu, cisza w kościele, kto się odezwie ten głupie cielę!";)
U mnie kompletnie bez zmian...weekend mija pod znakiem pozytywistyczno-młodopolskim..No prawie, byłam na wernisażu Zetki tkaniny!Całkiem ciekawa praca...tkana częściowo metalem..ale też przestrzenna..niestety nie mieliśmy aparatu ale jak wydobędę od Zety zdjęcie to je umieszczę na blogu. Przypominam o treningu paluszkowym!Czas zero już we wtorek o 13.00!

Cmokam niewyspanie chcąc podłapać energii ciut:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz