Pamiętam ten dzień jak dziś, to było jeszcze przed Lewuniakową obroną...a właściwie tuż po tym jak Lewuni ukradli torebkę, na pewno w czasie mistrzostw. Siedziałyśmy wtedy, a Lewunia popijając colą, z zimną krwią opowiadała, jak wyściskała wszystkich po golu po czym została już bez portfela, komórki i dokumentów. Pytałysmy też policjantów o to, czy można w butelce od coli pić wódeczkę, bo przecież skoro nikt nie wie, że ona tam jest to to nikogo nie deprawuje. Argumenty zdały się na nic, bo w prawie zapisane jest, że się zakazuje spożywania alkoholu w miejscach publicznych(niezależnie od "pojemnika"). Paulinka była po wyjeździe do Francji, gdzie jedli i pili za "kieszonkowe" kolegi(w Polsce oczywiście nie do pomyślenia), o ile mnie pamięć już nie zawodzi..smutne tylko, że nie mam pojęcia co u mnie się wtedy działo..Ktokolwiek pamięta, ktokolwiek wie? Pozdrawiam z Poznania gdzie Lech wygrał dziś z Jagiellonią 1:0:)
Właściwie to chciałam napisać, że zdjęcie mi się bardzo podoba(pozdro dla fotografki), a i obiekt niczego sobie (na basen warto dla zdrowia..uroda w drugiej kolejności;)!
Asiu! gratuluje doskonalej,perfekcyjnej pamieci jestem pod wrazeniem,ja nie pamietam co tydzien temu sie dzialo:) a ty ze szczegolami sprzed kilku miesiecy...pozazdroscic
No, no...pamięć rzeczywiście niczego sobie;) Dodam jeszcze od siebie, ze to był bardzo pracowity okres dla Ciebie Asieńko. W sumie to miałyśmy sie spotkać u Ciebie cobyś czasu na dojazdy nie traciła. W końcu zlitowałyście się nade mną nieborakiem okradzionym i spotkałyśmy się na wzgórzu bym majątku na bilety nie roztrwaniała;) A Ty byłaś w trakcie sesyji- zaliczenia, egzaminy, prace,uff...biegłaś do obowiązków. Ale tego dnia jeszcze Polakom kibicowałyśmy- biegłyśmy ze spotkanka każda do siebie na mecz na mecz;)
to skoro tak każda wymienia co pamięta to dorzucę coś od siebie:) ja wtedy przed spotkaniem "obczajałam" miejscówki na foto ślubne na rynku, bo następnego dnia miałam pierwsze "samodzielne"(czyt. bez mateuszka)zlecenie ślubne no i pamietam zem tym faktem sie strasznie nerowalam:) no to wspólnymi siłami odtworzyłyśmy wydarzenia z tego dnia :) jesteśmy boskie:) buziole
A czy przypadkiem Paulus nie testowałaś też nowego obiektywu? Jak to wspólnie tak łatwiej, hem? Fajne doświadczenie..szkoda że więcej zdjęć nie ma żeby się zbiorowa pamięć tworzyła,co? Jeszcze trochę i zacznę skanować moje z liceum;) A zaglądałyście na te stronkę Hermanowicza? Naprawdę ciekawe projekty zdjęciowe! Jak to mówią w TV: "Serdecznie polecam"!;)
Ahh..z rzeczy ważnych, podpisałam dziś umowę mieszkaniową, wreszcie!No i remont zbliza się wielkimi krokami..Paula, moze kojarzycie jakies sklepy z tanimi kafelkami?A na głowie tyle inności, brzuszek mnie boli, zaczyna się stresująco!
Kto ciekaw niech sprawdzi co to niebioże z fotki robi ponownie (mam nadzieję, że przynajmniej do końca tygodnia;): www.chemdry.co.uk A kto nie, może sobie np. choć angielski sprawdzić;)
Za mną dziś 10h skrobania ścian i zrywania podłóg;)
Tuńczyk w sosie pomidorowym składniki: 1 puszka tuńczyka w oleju 1 puszka pomidorów w całości 1 ząbek czosnku 10 dag żółtego sera 2 łyżki przecieru pomidor.
dodatki(niekonieczne): puszka kukurydzy lub puszka groszku
na oleju z tuńczyka przyrumienić czosnek, dodać pomidory, tuńczyka, przecier, poczekać aż woda z pomidorów troszkę wyparuje, na końcu dodać starty żółty ser i dokładnie wymieszać-gotowe:) Podawać z ryżem! Smacznego!
Sałatka przeze mnie wypróbowana, bardzo fajny, lekki obiad:) pozdrawiam,paulinka
pierś z kurczaka, 1 sałata, kilka listków pomidorki koktailowe, 4 czerwona papryka, 1 oliwa z oliwek, Miód, kilka łyżek musztarda, kilka łyżek sól i pieprz,
Pokroić kurczaka na mniejsze kawałki i marynować przez godzinę w miodzie, musztardzie, oliwie z oliwek, soli i pieprzu. Pokroić paprykę w paski, pomidorki na pół, sałatkę porwać na mniejsze kawałeczki, dodać sól i zamieszać. Na patelni podsmaż kurczaka. Zmieszaj z warzywami i polej oliwą z oliwek. Do smaku dodaj trochę pieprzu. Podawaj z białym winem:)
Ryż curry z marchewką i groszkiem
2 paczki ryżu 1 duża pierś z kurczaka 1 mrożonka marchewki z groszkiem 10-15 dag żółtego sera curry
Znów coś szybkiego, taniego i smakowitego:) Ugotować ryż, osobno marchewkę z groszkiem. Pierś pokroić na drobne kawałki i podsmażyć. Dodać ugotowany ryż, marchewkę i przyprawę curry. Wszystko posypać startym żółtym serem. Wymieszać wciąż podgrzewając na małym ogniu. Gotowe!!!
Obraz nędzy i rozpaczy;)Tylko kapelusika brak;)
OdpowiedzUsuńProszę się nie śmiać! Właśnie pracuję nad formą- dziś zaliczyłam jakieś 60 długości basenów:)
Pamiętam ten dzień jak dziś, to było jeszcze przed Lewuniakową obroną...a właściwie tuż po tym jak Lewuni ukradli torebkę, na pewno w czasie mistrzostw. Siedziałyśmy wtedy, a Lewunia popijając colą, z zimną krwią opowiadała, jak wyściskała wszystkich po golu po czym została już bez portfela, komórki i dokumentów. Pytałysmy też policjantów o to, czy można w butelce od coli pić wódeczkę, bo przecież skoro nikt nie wie, że ona tam jest to to nikogo nie deprawuje. Argumenty zdały się na nic, bo w prawie zapisane jest, że się zakazuje spożywania alkoholu w miejscach publicznych(niezależnie od "pojemnika"). Paulinka była po wyjeździe do Francji, gdzie jedli i pili za "kieszonkowe" kolegi(w Polsce oczywiście nie do pomyślenia), o ile mnie pamięć już nie zawodzi..smutne tylko, że nie mam pojęcia co u mnie się wtedy działo..Ktokolwiek pamięta, ktokolwiek wie?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam z Poznania gdzie Lech wygrał dziś z Jagiellonią 1:0:)
Właściwie to chciałam napisać, że zdjęcie mi się bardzo podoba(pozdro dla fotografki), a i obiekt niczego sobie (na basen warto dla zdrowia..uroda w drugiej kolejności;)!
Gumcie znów gdzieś wywiało, lenia!
A propos dobrych zdjęć, i oryginalnych pomysłów, polecam serdecznie: www.mariuszhermanowicz.com
OdpowiedzUsuńAsiu! gratuluje doskonalej,perfekcyjnej pamieci
OdpowiedzUsuńjestem pod wrazeniem,ja nie pamietam co tydzien temu sie dzialo:) a ty ze szczegolami sprzed kilku miesiecy...pozazdroscic
No, no...pamięć rzeczywiście niczego sobie;) Dodam jeszcze od siebie, ze to był bardzo pracowity okres dla Ciebie Asieńko. W sumie to miałyśmy sie spotkać u Ciebie cobyś czasu na dojazdy nie traciła. W końcu zlitowałyście się nade mną nieborakiem okradzionym i spotkałyśmy się na wzgórzu bym majątku na bilety nie roztrwaniała;) A Ty byłaś w trakcie sesyji- zaliczenia, egzaminy, prace,uff...biegłaś do obowiązków. Ale tego dnia jeszcze Polakom kibicowałyśmy- biegłyśmy ze spotkanka każda do siebie na mecz na mecz;)
OdpowiedzUsuńto skoro tak każda wymienia co pamięta to dorzucę coś od siebie:) ja wtedy przed spotkaniem "obczajałam" miejscówki na foto ślubne na rynku, bo następnego dnia miałam pierwsze "samodzielne"(czyt. bez mateuszka)zlecenie ślubne
OdpowiedzUsuńno i pamietam zem tym faktem sie strasznie nerowalam:)
no to wspólnymi siłami odtworzyłyśmy wydarzenia z tego dnia :) jesteśmy boskie:)
buziole
A czy przypadkiem Paulus nie testowałaś też nowego obiektywu? Jak to wspólnie tak łatwiej, hem? Fajne doświadczenie..szkoda że więcej zdjęć nie ma żeby się zbiorowa pamięć tworzyła,co? Jeszcze trochę i zacznę skanować moje z liceum;)
OdpowiedzUsuńA zaglądałyście na te stronkę Hermanowicza? Naprawdę ciekawe projekty zdjęciowe! Jak to mówią w TV: "Serdecznie polecam"!;)
Ahh..z rzeczy ważnych, podpisałam dziś umowę mieszkaniową, wreszcie!No i remont zbliza się wielkimi krokami..Paula, moze kojarzycie jakies sklepy z tanimi kafelkami?A na głowie tyle inności, brzuszek mnie boli, zaczyna się stresująco!
A co tam, jak tam?
Kto ciekaw niech sprawdzi co to niebioże z fotki robi ponownie (mam nadzieję, że przynajmniej do końca tygodnia;):
OdpowiedzUsuńwww.chemdry.co.uk
A kto nie, może sobie np. choć angielski sprawdzić;)
Za mną dziś 10h skrobania ścian i zrywania podłóg;)
A tak niepozornie wyglądam;)