czwartek, 4 czerwca 2009

ahoj brygado!!!
odezwała się gumcia z holandii, pewno do was tez ale tak na wszelki wypadek pisze, ze ma się dobrze, tzn.cala i zdrowa, póki co siedzi w domku całymi dniami i poszukuje pracy, netu na razie nie ma wiec na bloogu odezwie sie jak tylko bedzie go miec:) takze dotarly pierwsze info od gumczastej gumy:)
a tak... co u mnie??? hmmm, to ze praca jest pisac nie musze...oo juz wiem, wczoraj mialam przygode. Biorąc poranny prysznic, tak sie zdarzylo ze spedzilam w lazience 2,5 godziny. Mowie wam koszmar. Zatrzasnęłam się!!! pech chcial ze ja w domku sama, komorka w pokoju takze jedna wielka dupa. no ale dlugo myslec nie musialam, chwycilam za depilator i do roboty, do tego maseczka na twarz i jechane, zabiegi pielegnacyjne( wizja spedzenia tam 3 godz, tak mateusz zapowiadal ze wroci). no ale na szczecie po godz. slysze jest mateusz. Wiec dzielnie mnie ratuje, odkreca jakies tam srubki, srubeczki, ale wciaz dupa. wiec kaze mu dzwonic po slusarza. ten ma przyjechac za jakis czas. No wiec lazienke posprzatalam, wymalowana, z wlosem zrobionym, wypachniona czekam na mego wybawce. Rolozylam sobie recznik na ziemi, przykrylam sie szlafrokiem, i sobie leze. ale postanowilam jeszcze raz pokopac troche drzwi, klamka i zamkiem poruszac.... no i jest, dzrwi otwarte...a za 3 min przychodzi slusarz a tu po akcji. wiec tak sie moj dzien wczorajszy zaczal. ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo, odwlekane zabiegi pielęgnacyjne wykonane.
a teraz troszkę relaksu zażyje( moze jakies pifko przed tele), przede mna ciężki weekend, jutro (piatek) big band festiwal w tomyslu(4 godz filmowania, a moze i wiecej) a w sobote weselicho( 13 godz z aparatem). Swoja droga ćwiczę ostatnio mięśnie rąk, ciężarki takie małe mam i jechane, trza mieć naprawdę mocne łapy do tego sprzętu...
buziaki dziewuszki, powodzenia w nauce w pracy

3 komentarze:

  1. Ojoj, to ładne tam przygody przeżywasz Paulinko;)Dobrze, że Mateusz nie wyjechał np do Końskich lub choćby do Tomyśla;) Bo byś jeszcze wypolerowała dziurę do sąsiadów a pianke do golenia z głodu mogłabyś pomylić z bitą śmietaną,hihi;) Super,że dajesz znać że u Gumci wszystko w porządku:) Ja niestety nie mam z nią żadnego kontaktu, no i nawet żadnych namiarów...no bo netu nie ma a domyślam się, że ma już jakiś holenderski numer, którego jeszcze nie znam...tak więc będę wdzięczna za wszelkie info choćby drogami okrężnymi- czyli od Was:) Ja dziś odpoczywam bo przede mna istny maraton;) A z ciekawostek to muszę się Wam spytać- czy to normalne jak Waszemu mężczyźnie wychodzą jaszczurki z butów??? Mówię Wam, dosłownie- wczoraj Jarek wrócił z pracy, zostawił buty na korytarzu a ja zamieniałam właśnie tam słowo z naszymi współlokatorami. Nagle w krzyk bo tam coś wypełza- na długość ręki! A to jaszczurka do drzwi sie gramoli- taki psikus;)!Oby tylko jakiś wąz mu z kieszeni nie wylazł;)

    OdpowiedzUsuń
  2. (na długość dłoni oczywiście ;) )

    OdpowiedzUsuń
  3. rany, rany!Co się u Was dzieje...!!!A opisy soczyste więc obraz przed oczyma pisze się wesoły:)Gdyby to moja mama zatrzasnela sie w lazience juz pewnie cale osiedle Lecha by o tym wiedzialo..Jej krzyk przebilby pewnie kilka szyb!A Paulinka zawsze byla zaradaną dziewuszką-grunt to umiec odnalezc sie w kazdej sytuacji i wykorzystac kazda wolna chwile;)Mnie nikt nie zamknął, żadne jaszczurki Waldemarowi nie wypełzają...Tylko zespół którym się opiekuje i ktory mial miec na Malcie premiere gra ten sam spektakl dwa dni z rzędu tuz przed Malta w Warszawie...Afera w biurze jakich malo!A kto byl odkrywca tego zdarzenia?Detektyw Pinczul:)

    I wiecie co,na Jarmarku Swiętojanskim bedzie gralo VooVoo..i z kim ja sie zabawie?Bez sensu!Paula rzuc weselicho, Lewuniaku zrob sobie wolne!Gumcia zabierz sie na stopa do Polski! W takich sytuacjach tesknota przybiera na sile!

    Nie mam dzis dnia na konstruktywne pisanie...ide wiec sobie!
    Z pozdrowieniem!

    Nr Gumci: +31649717833

    OdpowiedzUsuń