poniedziałek, 8 czerwca 2009

No i stało się! Niby nie moja wina ale już żarty chodzą że pecha Festiwalowi przynoszę. Grupa, która robi sobie premierę przed festiwalem w innym teatrze została wyrzucona z programu. Świniaki z nich małe bo przecież 20 tysiaków się zmarnowało na produkcje teatralną a choćby Agatka Elsner też zgłaszała swój całkiem ciekawy projekt do konkursu. Zobaczymy...
A u mnie w mieszkanku małe rewolucje. W ogóle tak sobie myślę, że żadna z Was jeszcze nie widziała Chłodnej in new style! Jak bym miała cyfróweczkę to pewno bym sie pokusiła... Nawet jestem zadowlona, kolorkowo szczególnie... Ale co do rewolucji... Chłodna in new style staje się hostelem.. W piątek wprowadziła się Ewcia, ta moja mała z zajęć teatralnych. Rozstała się z chłopakiem, no i pech chciał że dotknął ją też kryzys gospodarczy i zwolnienia. Aktualnie szuka pracy więc zimuje to tu to tam..jeszcze nie wie czy osiądzie w Poznaniu na dłuzej dlatego zatrzymała się u mnie.. No a dziś przyjechała Gosia, była na ten semestr w Krakowie na moście, a musi u nas zdać sesję więc Chłodna wita ją z otwartymi ramionami. Nawet tak fajnie jest mieć nagle w domu gwar i jakieś urozmaicenie poza Waldemarowym pyszczkiem..a no i bym zapomniała - w weekend była jeszcze Waldemarowa siostra!
Ja tu gadu-gadu a Wy już dawno o przygodach swych milczycie..aż sie wierzyć nie chce że weekend minał bez jaszczurek i zatrzasniętych drzwi! Zdawać relację pliz!!!

Pedzę do gości;)
Ciao dziewczyneczki!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz