sobota, 14 lutego 2009

Zabawnie masz tam Lewuniu w tym Londynie! Muszę uważnie czytać informacje o życiu na emigracji, bo niedługo też mnie to pewnie czeka. Aż boję się myśleć o załatwianiu tych wszystkich spraw związanych z pracą w obcym kraju.
Ps. Tak właściwie to mi też nie pasuje ta środa, zapomniałam, że idę na koncert. Ja z kolei nie mogę za bardzo w weekend, więc w grę wchodzi dopiero następny tydzień. Rzucę propozycję pod koniec tygodnia, to uzgodnimy dokładnie dzień. Pozdrawiam. Buziaki.

2 komentarze:

  1. co to to nie....wyjechac nigdzie nie pozwolimy!!!a codo spotkanka...skoro weekend nie pasuje,to rzecz jasna czekamy na kolejny termin,byleby nie za odlegly.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawam jaką drogę obierzesz Gumciu... Te wszystkie papierkowe sprawy są do załatwienia ale trza mieć anielską cierpliwość no i kogoś u kogo można się zatrzymać na ten czas. Tylko, że tak się tęskni...

    OdpowiedzUsuń