Jutro egzam...brr...A jak to dzień przed: panika, syndrom-"przecież ja wiem, że nic nie wiem", stos nieprzeczytanych jeszcze artykułów na biurku, poddenerowanie (czyt. nadmierna potliwośc;), głód! "Jakoś to będzie, nie pierwszy, niestety nie ostatni..."-jasne, ale objawy nie mijają! Jeśli wierzyć powiedzeniu, że radości się mnoży, a smutki dzieli, jak wstanę od kompa, będę lżejsza i mniej spocona;) Trzymajcie paluszki a ja...Uwaga, próbuję!
PS. Lewuniaku, jestem dumna z pierwszego ważnego kroku na obczyźnie (nr tel.) i ciszę się że leki już dotarły do obłożnie chorej:) Daj tylko znaka, jak się masz i jakie plany na najbliższy(oby pierwszy zdrowy) tydzień?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Cześć dziewczęta, odważyłam się coś napisać. Jak dotychczas tylko czytałam wasze wypowiedzi. Ceszę się Kasiu, że doleciałaś szczęśliwie na miejsce. Szkoda tylko, że jesteś taka chora! w taki właśnie sposób epidemie różnych chorób rozpowszechniają się na świecie. Jak dotychczas epidemia grypy szalała tylko w Wielkopolsce, ale od zeszłego tygodnia ponoć całkiem dużo osób zachorowało też na Wyspach Brytyjskich :).
OdpowiedzUsuńU mnie wszystko po staremu, poza tym, że kolejny raz oblałam egzamin na prawo jazdy! Nie kosztowało mnie to na szczęście za dużo stresu bo oblałam już na początku egzaminu. Ale nie poddaję się kolejny termin mam już na początku kwietnia!
Trzymajcie się wszystkie ciepło!
PS> Asiu, powodzenia na egzaminie!
Asiu, nie potrafię zamieśćić nowego posta, dlatego moja notatka jest w formie komentarza.
OdpowiedzUsuńMyślę, że do tego dojdę, ale potrzebuję trochę czasu.
Gumuś! Nareszcie:)Cieszę się niezmiernie, że "zapracowana" kobieta wreszcie chwilę odnalazła;)Nowego posta możesz zamieścić klikając zakładkę "nowy post" w prawym górnym rogu!:)
OdpowiedzUsuńW kwietniu będzie ciepło, słoneczko, optymizm!!!Samochód sam pojedzie z tej wiosennej radości:)