sobota, 21 lutego 2009

Hej panienki
ciesze sie ze zyjecie:) tydzien tu nie bylam,wiec oko swe nacieszylam waszymi tekstami.
Kasienko caly czas trzymam kciukasy me za ciebie, podziwiam twa wytrwalosc bo sporo tego zalatwiania formalnosci itd.
ja wczoraj powrocilam ze Szczyrku. Bylam tam w towarzystwie mateuszka;) Ukiego,michaliny (jego dziewczyny) Nicoli(michaliny siostra) Wojtka(Ukiego kuzyn),andrzeja natalki.
Bylismy na zaproszenie Michaliny kolegi- Jędrka. Mieszkalimy w chacie prawie na szcycie góry(godzina drogi w sniegu metrowym jak nie wiekszym- i tak codziennie sie wspinalismy jak nie raz to nawet dwa). Po wode chodzilo sie do strumyka...brrrr..jak sobie przypomne...a co najtrudniejszym bylo wszelkie potrzeby zalatwialo sie w wychodku;) Ale wszelkie te niedogodnosci szybko okazaly sie atrakcja,pewnie gdyby nie "spartańskie" warunki wyjazd niebylby tak udany. Ogolnie pojechalismy tam na narty...w tym roku udalo mi sie pokonac bariere ma i na stoku czulam sie jak ryba w wodzie. Bylismy raptem 5 dni,wiec nie dlugo,ale nie wiem czy dluzszy pobyt bylby mozliwy, ostaniego dnia niemiłosiernie smierdzielismy, zabiegi pielegnacyjne w naszej pseudo łazience(miska za szmata- wspomnne ze w chacie byla jedna izba) byly ograniczone do minimum;)
A teraz robie sobie poludnie pieknosci bo wieczorem filmowanie bankietu dla aptekarzy w sheratonie;) trza jakos wygladac,heheh,choc nie wiem czy skorupa ze mnie po kilku prysznicach zeszla
trzymajta sie , do nastepnego razu:)

1 komentarz:

  1. Ojoj, komentarz nie może tu być inny jak tylko- jak ja Tobie zazdroszczę!!!;) Nawet tych spartańskich warunków0 w końcu- ahoj przygodo:)! Jakoś tam mi się Strykowo przypomniało i od razu cieplej na serduszku:)Tak na marginesie- dziś Marty mają swoje święto, więc jeśli nasza "małą MArtusia" ma imienikny- złóż jej Gosiu życzonka;)Nie wiem czy w ty roku jakieś wakacje mi się udadzą ale przy najbliższej okazji też bym sobie pojechała w taką dzicz;)może nie na narty, bo ja tu chyba swych oporów nie pokonam tak szybko;)Mam skromne pytanko- fotki jakieś będą z wojaży?:))

    OdpowiedzUsuń