St Marks Avenue House
These two guys, Andre and Dan lived here. We used to have wild parties over there. When I
met these guys, that was 8 years ago. And I have the store for 8 years, but I’ve been straight
for 7. So the first year that I was here, we’d go to their house and, you know, girls and guys,
all kinds of people used to be over there, and I’d get sloshed. But when I used to come here,
I used to be so alone. When you’re drunk the day before, I don’t know how drunk you’ve
gotten, but you don’t feel like doing nothing the next day. And me, I get mad at the world.
Her fault. That bitch made me do it, she gave me that first drink. Right! Or, that sonofabitch
Dan, what he did to me last night, you know? If it wasn’t for him coming by with two bottles
I would have never drank. Then, by the end of the day, I look in the mirror and say, nobody’s
fault but mine. I could have said no. Could have said no. And finally, finally, I said, my god,
enough is enough, now I’m gonna see, because everyone tells me that these people from
AA can help me. Let me see what these people can do for me. I’ll give it a shot, you know,
for heaven’s sakes. Then, when these people used to come by, Dan and Andy, I’d tell them,
“not today.” (Mike)
Figure 1.
Source: Author.
piątek, 3 września 2010
wtorek, 25 maja 2010
Raz, dwa, trzy, sprawdzam... ja!,
I co, hę? Jakoś cicho, pusto tak... Człowiek zbierze się w sobie i cosik skrobnie a tu zero odzewu :( ..........................................................................................................................................................................Ale nieważne... Zakładam żeście zajęte. Zakładam, że nikt nie będzie mi wiercił dziury w brzuchu gdy robota będzie wrzała w rękach ;) Za nami upalny weekend. Po nocach bliskich zera nastąpiły iście wakacyjne klimaty. Chwila w ogródku zaowocowała spalonymi noskiem i dekoltem;) Ale od dziś powrót do normalności- temperatura się ustabilizowała w okolicach majowych średnich. Może i dobrze bo znów maraton w pracy a tam i tak jest wystarczająco gorąco. Bardzo gorąco było mi zwłaszcza wczoraj-całodniowy, piekielnie nudny kurs z higieny żywienia. A kropką nad i był very interesting test. Coś czuję, że będę musiała jeszcze raz słuchać tej neurotycznej baby coby zdać to paskudztwo, uff, lekko nie jest ;) (niejedna Angielka poślizgnęła się już u nas na haczykowatych pytaniach owego babsztyla). Wyniki soon. A ja z dnia na dzień lepsza z angielskiego. Nie ma jak przyswajać słówka w bardzo emocjonującym kontekście. Ostatnio np. bardzo dosłownie doświadczyłam power cuta. Wyobrażacie sobie dantejskie ciemności z dziadkami buszującymi po korytarzach? Ci co już spali zapadli się w swoich elektrycznych materacach. A najaktywniejsi czatowali pod drzwiami by wydostać się na zewnątrz, jak zawsze zresztą. Szkopuł w tym, że tym razem wszystkie drzwi stały otworem- żaden system nie zadziałał. Dziś z kolei dowiedziałam się, iz jedna babuszka cierpi na 'shingles'. Cóż to takiego? Mała zagadka dla zainteresowanych ;) Poza tym powolutku...
Nie pytam co u panienek bo jak zwykle ciekawam niezmiernie :) . Liczę zatem, że ktosik wreszcie się zlituje i da jakiego znaka;) Numer telefonu, gg, skypa, mail ciągle takie same jakby co ;)
Ściskam Was cieplutko i iście wakacyjnie mymi poparzonymi ramionkami :)
PS.Asiku mam nadzieję, że nie palnęłam jakiej gafy i miałaś imieninki (brak odzewu mnie bowiem zdezorientował, znów nie wczas?)? Wiesz, iż ostatnimi czasy mam z tym problem ;) Tak czy inaczej imieninowy buziak nie powinien zaszkodzić i slę go raz jeszcze :*
Pamiętajcie dziewuszki, ze jutro dzień naszych kochanych Mam :)
Buź raz jeszcze
Nie pytam co u panienek bo jak zwykle ciekawam niezmiernie :) . Liczę zatem, że ktosik wreszcie się zlituje i da jakiego znaka;) Numer telefonu, gg, skypa, mail ciągle takie same jakby co ;)
Ściskam Was cieplutko i iście wakacyjnie mymi poparzonymi ramionkami :)
PS.Asiku mam nadzieję, że nie palnęłam jakiej gafy i miałaś imieninki (brak odzewu mnie bowiem zdezorientował, znów nie wczas?)? Wiesz, iż ostatnimi czasy mam z tym problem ;) Tak czy inaczej imieninowy buziak nie powinien zaszkodzić i slę go raz jeszcze :*
Pamiętajcie dziewuszki, ze jutro dzień naszych kochanych Mam :)
Buź raz jeszcze
wtorek, 18 maja 2010
Burakom Stop!!!
Uff...spadł mi kamień z serca. Wreszcie mam o czym pisać ;) Buraki przesadziły się wreszcie na inne pole ;) A my z panem J. zajęliśmy górę :) Różnica? Niebo i ziemia:) Wreszcie każdy ma swój własny kącik i osobistą przestrzeń. Do tego wielki jednooki potwór, który pozwala nam wieczorkami raczyć się filmiskami, choć oczywiście dominuje Przystanek Alaska ;) Całe szczęście, że się wyprowadzili bo Księżniczce zaczął rosnąć coraz większy brzuszek a wraz z nim huśtawki nastrojów ( a nie pomyślałabym, ze mogło być jeszcze gorzej ;) ). Póki co mieszka z nami trzydziestoparoletnie dziewczę. Na 3,4 odpukujemy!!! Bo wydaje się być poukładana i spokojna a nawet można się dogadać i porozmawiać (czyli jednak daję radę z kimś mieszkać ;)) . W sobotę czekamy na kolejnego exelowca. Ciężko wyczuć chłopaczynę ale naplusował sobie- ściągnął buty przy wejsciu (!?!). Czyli trza się teraz podocierać i podopasowywać, zaczyna się od początku ;)
Poza tym bilety na prom kupione czyli nieodwołalnie zawitamy pod koniec lipca w Polsce. Nawet wulkany nam nie straszne;) Również inne bilety zostały zabukowane. W tym roku padło na rojkowy festiwal w Katowicach :) Jacyś chętni ;)?
W pracy, jak to w pracy... Coraz wiecej we mnie obaw, że mój carerowski żywot dobiega niebłagalnie końca... Niby wszystko oki ale nie mogę znieść tego braku organizacji i wręcz głupiego managmentu :( A wiec albo mnie wyrzucą "bo tak " albo komuś w końcu napyskuję i... też mnie wyrzucą. No i jeszcze trzecia opcja-zwolnię sie ;) Na razie zaciskam ząbki ;) Ogólnie szkoda gadać, wszystko po staremu. Za każdym razem powtarzam sobie po cichutku- pieniążki, pieniążki, pieniążki...
Za to z panienek jestem dumna :)Prosze, proszę... :) To jak ja mam się teraz zwracać? Pani prezes i Pani kurator? ;) Ładne rzeczy ;) Gratuluję i ściskam paluszki ile sił za dalsze sukcesy :)
PS. Jeśli chodzi o Gumcię to news rzeczywiście powalający! A za rosnącą "fasolkę" oczywiście też trzymamy kciuki, Gosiaczkowi dopingujemy w nowej roli :) Hmmm...a jak tam prezesowe staranie w tej kwestii? Bo z tego co mnie słuchy dochodzą to organizm wciąż nie oczyszczony ;)
Trzymajcie się cieplutko moje Kobietki sukcesu :)
Poza tym bilety na prom kupione czyli nieodwołalnie zawitamy pod koniec lipca w Polsce. Nawet wulkany nam nie straszne;) Również inne bilety zostały zabukowane. W tym roku padło na rojkowy festiwal w Katowicach :) Jacyś chętni ;)?
W pracy, jak to w pracy... Coraz wiecej we mnie obaw, że mój carerowski żywot dobiega niebłagalnie końca... Niby wszystko oki ale nie mogę znieść tego braku organizacji i wręcz głupiego managmentu :( A wiec albo mnie wyrzucą "bo tak " albo komuś w końcu napyskuję i... też mnie wyrzucą. No i jeszcze trzecia opcja-zwolnię sie ;) Na razie zaciskam ząbki ;) Ogólnie szkoda gadać, wszystko po staremu. Za każdym razem powtarzam sobie po cichutku- pieniążki, pieniążki, pieniążki...
Za to z panienek jestem dumna :)Prosze, proszę... :) To jak ja mam się teraz zwracać? Pani prezes i Pani kurator? ;) Ładne rzeczy ;) Gratuluję i ściskam paluszki ile sił za dalsze sukcesy :)
PS. Jeśli chodzi o Gumcię to news rzeczywiście powalający! A za rosnącą "fasolkę" oczywiście też trzymamy kciuki, Gosiaczkowi dopingujemy w nowej roli :) Hmmm...a jak tam prezesowe staranie w tej kwestii? Bo z tego co mnie słuchy dochodzą to organizm wciąż nie oczyszczony ;)
Trzymajcie się cieplutko moje Kobietki sukcesu :)
sobota, 15 maja 2010
środa, 5 maja 2010
Sprawdzam 5
i znów tu pusto...a ja mam nowinkę jakich mało;) Guma jest w ciąży!!! Mieszka w Amsterdami więc jesli ktoś ma potrzebę na grubsze zioło to hulaj do Gumciowej rodzinki..
Wczoraj byłam u Pauli na kursie photoshopa! Wciąż mówiła że nie umie uczyć a z minuty na minutę szło coraz lepiej..u Pauli pewnie tak jest ze wszystkim, najpierw narzeka a potem zostaje właścicielką wiodącej na rynku firmy ;) Dzięki Pauli!
Dziś Waldik ma imieniki i właśnie przesłuchujemy CHopinowej płytki, którą mu kupiłam. Chwilę wcześniej suszyłam Mateuszkowi głowę o najciekawszych polskich dokumentalistów, ale bałam się że nie trafię a Chopin to dla Waldka pewny prezent! Wracam znow do pisania maili bo festiwal "Hipokretyna" już tuż ;)
No to buzisko! Mam nadzieję że nowinka pobudzi Was do działań wszelakich;)
Ciao
Asiek
Wczoraj byłam u Pauli na kursie photoshopa! Wciąż mówiła że nie umie uczyć a z minuty na minutę szło coraz lepiej..u Pauli pewnie tak jest ze wszystkim, najpierw narzeka a potem zostaje właścicielką wiodącej na rynku firmy ;) Dzięki Pauli!
Dziś Waldik ma imieniki i właśnie przesłuchujemy CHopinowej płytki, którą mu kupiłam. Chwilę wcześniej suszyłam Mateuszkowi głowę o najciekawszych polskich dokumentalistów, ale bałam się że nie trafię a Chopin to dla Waldka pewny prezent! Wracam znow do pisania maili bo festiwal "Hipokretyna" już tuż ;)
No to buzisko! Mam nadzieję że nowinka pobudzi Was do działań wszelakich;)
Ciao
Asiek
niedziela, 25 kwietnia 2010
Sprawdzam 4
hmm, ktoś mi mówił, że sprawdza bloga raz po raz..ciekawe kto to był i jak często go sprawdza ;)
myślę o Was i dziś, w przerwie między licencjatem a projektem KuratorArt:)
U nas pięknie! Rozświergolona wiosna u progu:)
Jak się macie?
Fajny filmik: Future Shorts
Asiek
myślę o Was i dziś, w przerwie między licencjatem a projektem KuratorArt:)
U nas pięknie! Rozświergolona wiosna u progu:)
Jak się macie?
Fajny filmik: Future Shorts
Asiek
piątek, 23 kwietnia 2010
Sprawdzam 3
Całusiak z Krzywińskiej! Weekendowo dyżuruję u rodziców bo wyjechali do Świnoujścia..
ciao
ciao
czwartek, 22 kwietnia 2010
Sprawdzam 2
Myślę o Was znów:)
Lewiku, pytałam mamy o Twe sprawy i mówiła, że po pierwsze objawy są ewidentnie na zapalenie pęcherza, wtedy poleca furaginę.. sprawdź jaki ma skład i możesz szukać odpowiednika.. jeśli nie, to mama(podobnie jak ta Twa pielęgniara) powiedziała że to mogą być kobiece sprawy i że czasem niestety tak się objawiają więc ginekolog wskazany.. za wiele nie pomogłam, ale chciałam dobrze ;)
Dla Pauli, bez specjalnie dobrej rady, ale z myślą o ładnej pogodzie:)
Ja po przerwie w robocie znów szłam dziś (z sercem na ramieniu) jakby to był pierwszy dzień, zresztą nawet tak mnie witali;)Narzekałam że nie ma roboty, ale jednak jest..i to masakrycznie dużo!!! Relację zdam jak już rozkminię i uporządkuję!
Zmyk
Asik
Lewiku, pytałam mamy o Twe sprawy i mówiła, że po pierwsze objawy są ewidentnie na zapalenie pęcherza, wtedy poleca furaginę.. sprawdź jaki ma skład i możesz szukać odpowiednika.. jeśli nie, to mama(podobnie jak ta Twa pielęgniara) powiedziała że to mogą być kobiece sprawy i że czasem niestety tak się objawiają więc ginekolog wskazany.. za wiele nie pomogłam, ale chciałam dobrze ;)
Dla Pauli, bez specjalnie dobrej rady, ale z myślą o ładnej pogodzie:)
Ja po przerwie w robocie znów szłam dziś (z sercem na ramieniu) jakby to był pierwszy dzień, zresztą nawet tak mnie witali;)Narzekałam że nie ma roboty, ale jednak jest..i to masakrycznie dużo!!! Relację zdam jak już rozkminię i uporządkuję!
Zmyk
Asik
środa, 21 kwietnia 2010
Sprawdzam
Postanowiłam, że może jeśli i tak każda z nas co jakiś czas tu po blogu buszuje, a przynajmniej go sprawdza fajnie, na zasadzie głucholca dać znać, że się było i że się myśli:)
Zatem "sprawdzam" cz.1 :)
Jutro pierwszy dzień w robocie po tylu dniach przerwy i znów nerwy jak na początku. Teraz już przybyło zadań i trza będzie im sprostać. bez sensu...;)
Ciaus
Zatem "sprawdzam" cz.1 :)
Jutro pierwszy dzień w robocie po tylu dniach przerwy i znów nerwy jak na początku. Teraz już przybyło zadań i trza będzie im sprostać. bez sensu...;)
Ciaus
czwartek, 25 lutego 2010
Hej Lewuniaku!Zyjesz tam?Podobno przybywasz w ten weekend?Jam na babskim wyjezdzie w Wawie, z mamą i ciotką Małgorzatką :) Wprawdzie jutro skladamy kolejny wniosek z naszym projektem wiec bardziej jestem wirtualnie niz z nimi tutaj..ale jutro obiecalam im nadrobic..w sumie to wiadomosc ta tez dla paulinki jest rzecz jasna:)Chyba nawet Ci nie wspominalam o planach wyjazdowych.
Ja w nastepnym tygodniu od 2 do 4 marca pracuje na targach (i dzieki Bogu bo to pierwsza robota od 3 tygodni...mialo byc inaczej ale MTP tna koszty..na nas..okrajaja pracownikow...).
Dlatego wazne bysmy sie zgadaly do jakego spotkanka pierwszego, no przynajmniej dla mnie ;)
To ja zmykam, mam nadzieje ze i Wy czujecie nadchodzacy wiosenny powiew..w sercu ;)
Ciaus
Asia
Ja w nastepnym tygodniu od 2 do 4 marca pracuje na targach (i dzieki Bogu bo to pierwsza robota od 3 tygodni...mialo byc inaczej ale MTP tna koszty..na nas..okrajaja pracownikow...).
Dlatego wazne bysmy sie zgadaly do jakego spotkanka pierwszego, no przynajmniej dla mnie ;)
To ja zmykam, mam nadzieje ze i Wy czujecie nadchodzacy wiosenny powiew..w sercu ;)
Ciaus
Asia
piątek, 19 lutego 2010
Poprawiony"Kowalczyk ciężko, białe zęby, górna szczęka bardzo widoczna!"
http://www.youtube.com/watch?v=wl_Dzg9gRt0
Poprawiony adres!!!Tego po prostu nie można przegapić! Ja już dawno tak długo nie płakałam ze śmiechu! A dziś znów trzymamy kciuki:) Pozdrawiam znad wypisywania wniosków konkursowych...
Poprawiony adres!!!Tego po prostu nie można przegapić! Ja już dawno tak długo nie płakałam ze śmiechu! A dziś znów trzymamy kciuki:) Pozdrawiam znad wypisywania wniosków konkursowych...
niedziela, 14 lutego 2010
czwartek, 11 lutego 2010
Paulinka na Chłodnej
Ahoj Lewinko!Siedzimy, piwkujemy, ale bardzo kulturalnie...jak na nas rzecz jasna przystało;) Zaliczyłyśmy już oglądanie zdjęć wszelakich, które u Pańczaków są zgromadzone, sprawdziłyśmy repertuar teatrów no i słuchamy nowej płyty Massive Attack! Paulinka ubrana w nową bluzeczkę pasiastą i nowy fryzik też jest uroczy! Sama zobaczysz, niebawem... no właśnie, kiedy? Polecamy teledysk Fox-ów: http://www.youtube.com/watch?v=eTOTnbR7fug , produkowany przez Szklaną Stopę. No i polecam osobiście (tu szczerze do Pauliny zęby pożółkłe) zmontowany przez Pauli (i tu znów zęby me widzą światło jarzeniówki) : http://www.youtube.com/watch?v=OOIS8DNEGXs
Teraz Pauli: joł to ja:) oskubałam pinczula z fotek ktore chce do filmu z wesela dodać, wiesz taki sentymentalny poczatek jak to paulinka za mlodu wygladala:) bo nie wiem czy sie chwalilam film zaczelam montowac, choc to jeszcze troche potrwa zanim powstanie gotowy produkt. A asienka teraz szuka miejsca na swoj nowy kalendarz ktory ode mnie dostala, takze nasze mordki teraz beda ja straszyc przez caly rok:)
Asia back: Nie myśl sobie że tylko Wy je dostaliście;) No to kończąc, bo jutro z rana robota znów czeka na mnie, zapytamy raz jeszcze, kiedy Lewunia ląduje w Poznaniu? I mamy nadzieję, że do szybkiego z nami piwkowania!
Ciaox2
Teraz Pauli: joł to ja:) oskubałam pinczula z fotek ktore chce do filmu z wesela dodać, wiesz taki sentymentalny poczatek jak to paulinka za mlodu wygladala:) bo nie wiem czy sie chwalilam film zaczelam montowac, choc to jeszcze troche potrwa zanim powstanie gotowy produkt. A asienka teraz szuka miejsca na swoj nowy kalendarz ktory ode mnie dostala, takze nasze mordki teraz beda ja straszyc przez caly rok:)
Asia back: Nie myśl sobie że tylko Wy je dostaliście;) No to kończąc, bo jutro z rana robota znów czeka na mnie, zapytamy raz jeszcze, kiedy Lewunia ląduje w Poznaniu? I mamy nadzieję, że do szybkiego z nami piwkowania!
Ciaox2
wtorek, 9 lutego 2010
Niespodzianka ;)
Psst....zdradzę Wam tylko tyle, że nie musicie się martwić o odebranie z lotniska 10. marca...
lecimy razem ;).................................................................cicho sza ;)...............................
gdybyście się tylko mogły rozejrzeć za jakimiś koncertami, spektaklami, tudzież innymi wydarzeniami kulturalnymi marcowymi w Poznaniu :)
Ja już też zacieram rączki na Wasz przyjazd :) Wymyślam co tu, jak tu, kiedy tu by było jak najfajniej :) Wzięłam nawet ciut urlopu więc duuużo czasu razem :))))))))))))))))))))
lecimy razem ;).................................................................cicho sza ;)...............................
gdybyście się tylko mogły rozejrzeć za jakimiś koncertami, spektaklami, tudzież innymi wydarzeniami kulturalnymi marcowymi w Poznaniu :)
Ja już też zacieram rączki na Wasz przyjazd :) Wymyślam co tu, jak tu, kiedy tu by było jak najfajniej :) Wzięłam nawet ciut urlopu więc duuużo czasu razem :))))))))))))))))))))
poniedziałek, 8 lutego 2010
Sprawozdanie z lutego
Trochę wypoczywam,można powiedzieć, posesyjnie, trochę targowo się udzielam za kaskę (była Epla, od czwartku Polagra) i czas płynie sobie w całkiem miłej atmosferze.. Dzwonili do mnie np. z Malty i proponują posadkę "opiekuna publiczności", ale ta szczytna nazwa średnio się ma do obowiązków, po prostu miałabym zająć się kontrolą sprzedaży biletów. Bilety są sprzedawane internetowo, ale zawsze pewna pula idzie na zaproszenia dla gości. Musiałabym śledzić sprzedaż netową, zdawać sprawozdania, kontrolować ilość zaproszeń dla gości... Robota stresująca, mało związana z pracą twórczą, a do tego, z tego co pamiętam z zeszłego roku, wszyscy na Ciebie krzyczą i ciągle coś się nie zgadza... Wiem, że dla dobra mojej "kariery" powinnam podjąć współpracę z tą samą instytucją, bo to potwierdza, że mają do mnie zaufanie... Alternatywa też jest, opiekun produkcyjny przestrzeni. I to mnie bardziej kręci. W tym roku większość spektakli odbywa się w kilku przestrzeniach np. teren targów (5 spektakli), Stara Rzeźnia (4) itp. Po prostu musiałabym ogarnąć wszystkich technicznych, zarówno tych z zespołów przyjezdnych, jak i naszych, którzy dla nich montują. No i dopilnować, by wszystko grało w danym miejscu. To hardcore, ale też wyzwanie:) A Pinczule lubią! To krótsza praca, ale w miarę dobrze płatna, jak na Maltę oczywiście. Do środy mam czas na podjęcie decyzji...
Lewuniaku! Przylatujemy 10 marca, o 7:25. Odlatujemy 17 marca o 8:10, lotnisko Londyn Luton! Zacieramy rączki:)
Lewuniaku! Przylatujemy 10 marca, o 7:25. Odlatujemy 17 marca o 8:10, lotnisko Londyn Luton! Zacieramy rączki:)
piątek, 5 lutego 2010
czwartek, 4 lutego 2010
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
