wtorek, 18 maja 2010

Burakom Stop!!!

Uff...spadł mi kamień z serca. Wreszcie mam o czym pisać ;) Buraki przesadziły się wreszcie na inne pole ;) A my z panem J. zajęliśmy górę :) Różnica? Niebo i ziemia:) Wreszcie każdy ma swój własny kącik i osobistą przestrzeń. Do tego wielki jednooki potwór, który pozwala nam wieczorkami raczyć się filmiskami, choć oczywiście dominuje Przystanek Alaska ;) Całe szczęście, że się wyprowadzili bo Księżniczce zaczął rosnąć coraz większy brzuszek a wraz z nim huśtawki nastrojów ( a nie pomyślałabym, ze mogło być jeszcze gorzej ;) ). Póki co mieszka z nami trzydziestoparoletnie dziewczę. Na 3,4 odpukujemy!!! Bo wydaje się być poukładana i spokojna a nawet można się dogadać i porozmawiać (czyli jednak daję radę z kimś mieszkać ;)) . W sobotę czekamy na kolejnego exelowca. Ciężko wyczuć chłopaczynę ale naplusował sobie- ściągnął buty przy wejsciu (!?!). Czyli trza się teraz podocierać i podopasowywać, zaczyna się od początku ;)
Poza tym bilety na prom kupione czyli nieodwołalnie zawitamy pod koniec lipca w Polsce. Nawet wulkany nam nie straszne;) Również inne bilety zostały zabukowane. W tym roku padło na rojkowy festiwal w Katowicach :) Jacyś chętni ;)?
W pracy, jak to w pracy... Coraz wiecej we mnie obaw, że mój carerowski żywot dobiega niebłagalnie końca... Niby wszystko oki ale nie mogę znieść tego braku organizacji i wręcz głupiego managmentu :( A wiec albo mnie wyrzucą "bo tak " albo komuś w końcu napyskuję i... też mnie wyrzucą. No i jeszcze trzecia opcja-zwolnię sie ;) Na razie zaciskam ząbki ;) Ogólnie szkoda gadać, wszystko po staremu. Za każdym razem powtarzam sobie po cichutku- pieniążki, pieniążki, pieniążki...
Za to z panienek jestem dumna :)Prosze, proszę... :) To jak ja mam się teraz zwracać? Pani prezes i Pani kurator? ;) Ładne rzeczy ;) Gratuluję i ściskam paluszki ile sił za dalsze sukcesy :)

PS. Jeśli chodzi o Gumcię to news rzeczywiście powalający! A za rosnącą "fasolkę" oczywiście też trzymamy kciuki, Gosiaczkowi dopingujemy w nowej roli :) Hmmm...a jak tam prezesowe staranie w tej kwestii? Bo z tego co mnie słuchy dochodzą to organizm wciąż nie oczyszczony ;)

Trzymajcie się cieplutko moje Kobietki sukcesu :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz