wtorek, 21 kwietnia 2009

oj, Lewuniu droga, trzeba to było wyjezdzać, zeby tam jakies stwory Cię pogryzły! niebezpiecznie tam macie! Widocznie nie jestes odporna na jad obcych stworów:) Mam nadzieję, ze już Ci lepiej.
Ja ostatnio byłam wyłączona z zycia wirtualnego, ponieważ padł mi komputer. Sama nie wiem dlaczego, próbowałam sciagnąć tylko program do rozliczania pitów!
Czas tak szybko leci, nawet nie wiem kiedy minęły święta a tu już prawie maj!
Ps. Ale slicznie Lilka wyglądała na ślubie!

Pozdrawiam:) Buziaki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz