wtorek, 27 stycznia 2009

No nic...czas napisać pierwszego posta mego;)
A więc...Kasiula za parę godzinek rusza, nic jeszcze na blogu nie skrobnęła, ale jej to wybaczam...pakowanie, pożegnania(no i przeziębionko do tego wszystkiego) więc nie ma co się dziwić, że czasu nie znalazła.
ale za to jutro z niecierpliwością czekam na relacje z lotu i z pierwszych godzin pobytu, a jakby dało rade to zdjęcia mieszkanka, okolicy;) no może te zdjęcia niekoniecznie już jutro ale za jakiś czas.
tymczasem trzymam kciuki za lot...
kurcze dziewczyny starałam się jak mogłam by coś więcej skrobnąć ale musicie mi dać czas by się "rozgrzać";)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz