"Po grecku powrót brzmi nostos. Algos oznacza cierpienie. Nostalgia jest zatem cierpieniem spowodowanym przez niespełnione pragnienie powrotu. W każdym języku słowa te maj własne zabarwienie. Często oznaczają jedynie smutek wywołany niemożnością powrotu do kraju. Tęsknotę za krajem. Tęsknotę za domem. Co po angielsku wyraża się słowem: homesickness. (...)W hiszpańskim anoranza pochodzi od czasownika anorar (czuć tęsknotę), który pochodzi od katalońskiego ignorare (nie wiedzieć). W takim etymologicznym oświetleniu tęsknota wydaje się cierpieniem z powodu niewiedzy." - Milan Kundera Niewiedza
No i właśnie dlatego potrzebny jest nam blog. Potrzebny jest nam wszytkim, mimo że to Lewuniak pogna w świat lada dzień. W ciele każdej z nas(jak sobie tylko domniemam) objawi się mała forma głodu(zwanego potocznie głodkiem), będąca oznaką uzależnienia od "współbycia" bliskiego człowieczka, którego nagle braknie. Jeśli by uwierzyć rozumowaniu Kundery, ów głodek można zaspokoić wiedzą. Wiedzą, co temu człowieczkowi, który tylko pozornie jest hen daleko, w duszy gra! Oczywiście głodek jest pewną formą szantażu;) Pomysleć tylko, że bez odpowiedniej dawki informacji przyczyniamy się do czyjegoś skurczu mięśni tęskonotowo-nostalgicznych... Proszę sobie to do serca przygarnąć!STOP!Sugeruję także, byśmy w te szare, zimowe dni troszkę się smakowo porozpieszczały... Mam na mysli tzw. bonusy, podsłuchane ciekawostki, nowinki, mogą być nawet o astrologii Gumuś;)
I nie myśl sobie Lewuniaku, że to zamach na Twą dietę cud... Dokarmiamy głównie optymizmem i miłością(a te, o ile mi wiadomo są niskokaloryczne), przy okazji podlewamy naszą kwitnącą przyjaźń z obrazka:)
Jak zauważycie blog jest zamknięty tylko dla nas. Wejście na hasło!Blog jest naszym wspólnym dzieciątkiem, każda z nas ma mozliwość nawigacji, ubierania, przekształcania... Także hulaj wyobraźni, hulaj!!!
Już zacieram rączki... Niech się dzieje!!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz